Strach się bać, czyli co oznacza zwycięstwo Kukiza

Drukuj

Mamy wyniki, kandydat na prezydenta bez zaplecza, bez pieniędzy i bez programu zdobywa 20% głosów. Zdobywa je głównie od młodzieży, tej samej, która w wyborach do PE tak masowo poparła innego polityka Janusza Korwina-Mikke. Młodzież, której nie obchodzi program, ale która żyjąc w kraju, niedającym im perspektyw na normalna pracę, mieszkanie, stabilizację, daje kolejną żółtą kartkę wszystkim politykom.

Kto jak nie młodzież ma mieć dość polityki ciepłej wody i kultu strażnika żyrandola?  Młodzieży nie interesuje mityczne bezpieczeństwo, bo oni nie czują się zagrożeni wojną. Boją się tego, że po studiach, na które masowo wysłali ich rodzice i politycy, nie znajdą, lub już nie znajdują pracy. Obawiają się, że nikt nie da im kredytu i nikt nie pozwoli osiągnąć kruchej stabilizacji pokolenia rodziców.

Wygrał kandydat, który nie ma programu, kandydat głoszący jeden postulat: JOW. Paradoksalnie wygrał kandydat, który chce obalić „system”, a forsuje rozwiązanie, którego realizacja utrwaliłaby obecną scenę polityczną na zawsze. Proponuję zatem Kukizowi przejęcie pozostałej części programu PO z 2001 roku: ograniczenie immunitetu parlamentarnego; zlikwidowanie jawnego i ukrytego finansowania partii z pieniędzy podatników; zlikwidowanie Senatu; wprowadzenie podatku liniowego i zmniejszenie biurokracji (która znacznie za czasów PO się wzmocniła). Z tym programem wygrywała PO, a teraz może wygrać Kukiz, bo społeczeństwo cały czas daje się nabierać na te same hasła.

Wyniki tych wyborów oznaczają dla mnie osobiście porażkę takiego jak mój, liberalnego spojrzenia na Świat, bo całe podium i ponad 90% głosów dostają kandydaci konserwatywni. I znowu nie pozostanie mi nic innego, jak wybór mniejszego zła i głosowanie w drugiej turze na najmniej konserwatywnego z nich, czyli obecnego Prezydenta.

Pozostanie mi też lęk przed wyborami parlamentarnymi, bo jeśli Kukiz nie popełni błędu, to w Sejmie po jesiennych wyborach będzie (dzięki ordynacji proporcjonalnej) spora grupa jego wyznawców. A mało co mnie bardziej przeraża, niż rządy dwóch konserwatywnych panów K.

Czytaj również
  • Sauelios

    Pani Katarzyno, czeciej erpe już nie ma, głupota powyższego tekstu bije w oczy. Pani najwyraźniej nie rozumie, że nie chodzi o żaden konserwatyzm, ale to, że pan prezydent pohańbił Polskę i Polaków, jest synonimem obciachu, chamstwa, tępoty, gnuśności, sfałszowanych wyborów, chdkamienikupy, państwa istniejącego tylko teoretycznie, symbolem polityki wypędzania Polaków z kraju. Młodzi ludzie masowo zagłosowali na napompowanego przez TVN Kukiza, bo głosowanie na Bronislawa to siara, wstyd, zrównanie się z żałosną propagandą telewizyjno-gazetową żałosnego rządu złodziei i nieudaczników. Najlepszym symbolem tej władzy jest orzeł z czekolady. Wielu tak to rozumie i koniec. A jeśli Adam Michnik da Bronisławowi nagrodę człowieka roku, zostanie to wyśmiane tak samo jak wczorajsza katastrofa wyborcza Bronisława.

  • Jacek Sobczak

    Pani
    Katarzyno! Nie jestem w stanie zrozumieć tego bezmyślnego buntu
    młodzieży. Aż by się chciało podwyższyć wiek osiągania
    czynnego prawa wyborczego. Ja na ciepłą wodę w SWOIM mieszkaniu
    musiałem ciężko zapracować razem z moją żoną. Nie ukończyłem
    szkoły wyższej – wolałem pójść do pracy a było to 12 lat temu, tuż po tzw. kryzysie DOT.COMów. W informatyce było naprawdę
    ciężko. Zarabiało
    się minimalną krajową albo pracowało zupełnie na czarno. Nie
    było wtedy jeszcze tak poniżającego określenia umów śmieciowych.
    Zaczynałem od zgłaszania się na ochotnika na staże i praktyki
    między innymi do Pana Dr. Mirosława Sopka, który wspaniałomyślnie
    przyjmował studentów a za uczciwą pracę płacił im uczciwe
    pieniądze. Wiele
    lat pracowałem za nieduże pieniądze by po wielu latach wysiłku
    stać mnie było na zakup dużego mieszkania – może gdybym się
    wysilił to nawet domu i dobrego samochodu. Stać mnie na UCZCIWE
    PŁACENIE PODATKÓW. Jestem dumny z mojej ojczyzny. Widzę te zmiany
    w ostatnich 25 latach. Widzę całą nową infrastrukturę.
    Remontowane budynki uczelni itd. DLA TEGO uważam za obraźliwe, że
    kandydaci negujący nasze osiągnięcia uzyskują tak wysokie wyniki
    w wyborach. Droga rozwydrzona młodzieży! To że możecie obrażać
    się na ojczyznę i wyjeżdżać legalnie do pracy w Wlk. Brytanii
    jest naszym wspólnym osiągnięciem. Tego nie było wcześniej! I
    bardzo proszę to szanować. Bo ja jeszcze pamiętam jak czasem nawet
    ciepłej wody nie było.