Pigułka wolności i odpowiedzialości, nie rozpusty

Drukuj

Gdyby mężczyźni mogli zachodzić w ciążę, aborcja byłaby sakramentem - mówiła amerykańska prawniczka Florence Kennedy. Niestety dzieci rodzą kobiety, a o prawie decydują mężczyźni, z których w przewadze składa się rząd i parlament. I mimo, że Komisja Europejska zdecydowała, że pigułka „dzień po” powinna być sprzedawana w UE bez recepty, już Minister Zdrowia zapowiedział, że jeśli to będzie możliwe, to Polska do tej zasady się nie zastosuje.

Polska, kraj, w którym aborcja jest tylko ze wskazań lekarskich ( jeśli znajdzie się lekarz, który nie powoła się na klauzulę sumienia), kraj, w którym antykoncepcja poza prezerwatywami, jest na receptę i tylko dla pełnoletnich (nieletni może iść do lekarza tylko z rodzicem, mimo że uprawianie seksu z osobą od 16 roku życia jest zgodne z prawem), znowu postanawia ograniczać wolność kobiet i traktuje je, jako osoby niespełna rozumu. Małgorzata Terlikowska w tekście „Pigułka rozpusty”  napisała, że „Kobiety, co przyznają sami ginekolodzy, nie znają swojego ciała, nie znają swojego cyklu, wielkie oczy robią na słowo „owulacja”. Często biorą tabletkę na oślep, na wszelki wypadek, nawet wtedy, kiedy w ciążę zajść nie mogą”, czyli istnieje  obawa, że są idiotkami i na wszelki wypadek, nie należy im umożliwić krzywdzenia samych siebie. I mimo, że lekarze ginekolodzy (Fakty tvn) zwracają uwagę, że nie jest to pigułka wczesnoporonna, i nie zawiera szczególnie dużo hormonów (dr Krzysztof Jankowski), a jeden z lekarzy podał, że jej zażycie może być bezpieczniejsze od połknięcia aspiryny (dr Romuald Dębski), nasi politycy wiedzą lepiej i będą chronić polskie kobiety przed ich głupotą. Zauważmy też, że jest to pigułka, którą najlepiej i najzdrowiej zażyć w ciągu doby po stosunku (czasem gwałcie), a zdobycie w tym czasie recepty może być niemożliwe. I oczywiście zawsze lepiej myśleć przed niż po, ale życie znacznie odbiega od ideału.

Ta dyskusja nie jest wbrew pozorom medyczna, nie chodzi o to, czy zażywanie tej tabletki jest bezpieczne, czy nie, dla kobiet, chodzi o zasadę, że polska kobieta może decydować o swojej płodności tylko na etapie, czy chce, czy nie, iść z kimś do łóżka. Prawdziwa Polka powinna zrozumieć, że celem seksu jest płodzenie przyszłych Polaków i Europejczyków, bo cytując MT „Jeszcze trochę tego typu uregulowań i wyginiemy. Europa umrze. A w jej miejscu pojawi się kalifat, bo muzułmanki swoich dzieci nie zabijają.” I nie ma znaczenia, że czasem trudna decyzja o nieposiadaniu dzieci, czy większej rodziny, jest wynikiem odpowiedzialności kobiety za jej rodzinę, za jej zdrowie, czy za jej rozwój zawodowy.

Mam dość sytuacji, gdy o sprawach medycznych decydują ludzie, przez których przemawia ich światopogląd, nie wiedza, mam dość sytuacji, gdy ogranicza nam się wolność, bo ktoś wierzy w Boga, w którego ja nie wierzę i z tej wiary czerpie wiedzę, co dla mnie najlepsze. Pragnę wolności dla siebie i w przyszłości dla mojej córki.  I nie chodzi o wolność od odpowiedzialności, chodzi o wolność decyzji o swoim życiu i odpowiedzialność za swoją rodzinę,  wolność, do której prawo ma większość  kobiet w UE, a powinny mieć również w Polsce.

Czytaj również
  • krzys52

    Szanowna Pani,

    bardzo mnie to cieszy, ze ktos zabral glos na ten temat – tym bardziej, ze akurat lodzianka. Frondy nie czytuje, a w Wyborczej widzialem jedynie odnosna wzmianke. Z omowieniem nie spotkalem sie. Jak zwykle zajrzalem na Wysokie Obcasy ale i tam nikogo to wydarzenie nie ruszylo. Pewnie panie zdecydowaly, ze poczekaja do czerwca – na Kongres Kobiet, czyli pod pod powaga jego autorytetu zabiora glos. I potepia rzad.

    No coz, tak sie paskudnie ulozylo, ze teraz wypada zebrac o ochlapy w postaci pigulki ‚dzien po’, bo srodki wczesnoporonne juz sa niedopuszczalne, gdyz sa poronne.

    Niestety, zyje i pisze Pani w panstwie wyznaniowym, w ktorym biskupi i Terlikowscy dyktowac beda co tylko zechca – tak dlugo jak to panstwo isnieje. Czy zastanawiala sie Pani kiedys nad tzw. „skrzyknieciem sie w kupe” i zbiorowym protestem przed palacem biskupow? Bo panie z Kongresu, z tego co pamietam, kilkakrotnie zastanawialy sie nad tym, ale inne panie z tegoz Kongresu takze sie zastanawialy i orzekly, ze demonstrowanie moze tylko pogorszyc sprawe. Ostatecznie na tym wlasnie stanelo, ze nie wyszly. Bo tak jest tez godniej.

    Jako wyzbyty z godnosci facet moge jednak zapewnic Pania, ze pisac to sobie pani moze do konca swiata, a religianci tak dlugo nie ustapia jak dlugo nie spotkaja sie z sila, przed ktora ustapic beda musieli. Zgadza sie, od pisania sie zaczyna… Tylko jak dlugo moze sie zaczynac, pytam? Przeciez zaczynacie przez ostatnich 25 lat.

  • Tatiana Augustyn

    Szanowna Pani!

    Zdanie: „gdyby mężczyźni mogli zachodzić w ciążę, aborcja byłaby sakramentem” jest głupie po prostu.

    Nie rozumiem potrzeby dzisiejszych demo-liberałów ciągłego prowokowania ludzi wierzących (najczęściej chrześcijan). Jest Pismo Św., jest dorobek Ojców Kościoła, są decyzje soborów… wreszcie są też wielkie spory wśród chrześcijan, bo przecież nie w każdym Kościele sakramentów jest tyle samo.
    Sprowadzenie każdego sporu ideowego/światopoglądowego do tezy o dyktacie mięśni i penisów…
    Ani to świeże, ani błyskotliwe.
    W Polsce kościoły pustoszeją; większość Polaków na msze święte nie chadza.
    Konkubinaty, rozwody, paczłorkowe rodziny, zdrady są nie tylko powszechnie akceptowane, ale wręcz zdominowały nurt główny (kolorowe pisma, telewizja itd.).
    Prędzej, czy później kupi Pani w aptece każdą pigułkę antykoncepcyjną bez recepty; państwo nie dołoży już ani złotówki Kościołowi (rzymsko-katolickiemu) itd.
    I wtedy Pani zobaczy, że zamiast obiecanej wolności dostała Pani jedynie kicz, kłamstwo, bełkot i brak zasad.
    Życzę wszystkim demo-liberałom, żeby ich sny się spełniły.
    Jeżeli my katolicy, mamy dyskutować ze zdaniami, które przytoczyłem wyżej, to naprawdę lepiej byłoby, gdybyśmy znów zabrali nasze dzieci do sal katechetycznych. Damy sobie radę.
    Michał Augustyn
    P.s. Korzystam z fejsa żony, bo sam nie mam tam konta.

    • krzys52

      Jesli chcialby Pan byc traktowany serio to po stwierdzeniu „Zdanie: „gdyby mężczyźni mogli zachodzić w ciążę, aborcja byłaby sakramentem” jest głupie po prostu.” powinien Pan byl postarac sie udowodnic, iz istotnie cytowane przez Pana zdanie jest „glupie po prostu”. Bez tego wypada Pan cieniutko niestety – wychodzi na durnia, po prostu.

      • Janusz

        Szczerze mówiąc, po przeczytaniu powyższych wpisów to Pan, Panie krzys52 wychodzi na durnia. Po prostu.

  • Tatiana Augustyn

    Panie Krzysztofie!
    Najkrócej: obrzędy, które stały się (zostały ustanowione) sakramentami mają odniesienie w Piśmie. To raz. Dwa: sugestia, że pozbycie się płodu/mord na dziecku poczętym mogłoby w jakichkolwiek okolicznościach i przez kogokolwiek zostać uznane za sakrament jest głupie (bo niby gdzie odwołanie do Pisma) i podłe.
    Wyjaśnianie tego, co wyżej jeszcze dwadzieścia lat temu, kiedy liberałowie razem z chadekami pisali wstęp do Konstytucji byłoby zbędne.
    W świecie kretynów takich jak Pan już widać nie jest…
    Michał Augustyn

    • krzys52

      Panie Augustyn,

      niewatpliwie nie zdaje Pan sobie sprawy z tego, ze ma dziury w mozgu, powyzerane przez Jego wlasnych rodzicow, oraz kler. Z tego to powodu jest z Pana taki religiancki wscikus. Inaczej nie czepialby sie Pan metafor, wychodzac ze swoich zakichanych religijnych formalizmow – Prymitywie Jeden.

      Nie zdaje Pan sobie takze sprawy z tego, ze Panskie „Pismo” to ja mam gdzies, wlacznie ze wszystkimi jego bohaterami. Takze dlatego, ze to z uzyciem owego „Pisma” prane sa mozgi milionow takich nieszczesnikow jak Pan. Zupelnie niewrazliwych na cudze nieszczescie ale za to solidaryzujacych sie z „cierpieniem zygot” – czyli psychopatow w rzeczy samej.

  • Stanislaw Biernacki

    Matematyczka, która nie wierzy w Boga ? ! A całka Fouriera, a wzór Eulera ? Z czego był ten doktorat ? Z kalendarzyka małżeńskiego ?