„No pan sobie świetnie radzi bez mózgu.” – czyli coś o redaktorze Terlikowskim

Drukuj

Znana aktorka Angeliny Jolie podjęła po dłuższym namyśle decyzję, że wobec ryzyka nowotworu sięgającego przy jej genetycznych uwarunkowaniach ponad 80%, podda się operacji usunięcia jajników. Nie tak dawno poddała się też mastektomii. Zrobiła to dla męża, dzieci i dla siebie. Chciała uniknąć losu swojej matki, ciotki i babki. Zrobiła to też dla wielu kobiet, które dzięki jaj otwartości i podzieleniu się tą informacją sprawdzą, czy w ich rodzinie nie powtarzały się przypadki choroby nowotworowej, czy nie warto poddać się badaniom profilaktycznym.

Angelina Jolie świadomie poddała się osądowi ludzi i chociaż na operację zdecydowała się nie na skutek kaprysu, tylko po konsultacji z lekarzami, wiedziała, że jej decyzja spotka się również z krytyką. I oczywiście można zastanawiać się czy powinna wybrać leczenie zachowawcze, profilaktykę, czyli coroczne badania, czy też zdecydować na rozwiązanie ostateczne, to trudno odmówić jej działaniom rozmysłu. Wiemy, też, że zdawała ona sobie sprawę ze skutków medycznych, z faktu, że nie będzie już mogła mieć dzieci i że skazuje się na przyśpieszoną menopauzę.

Tak jej decyzję odbiera większość cywilizowanego Świata, jednak są ludzie, którzy wiedzą wszystko najlepiej i iście po chrześcijańsku z przyjemnością osądzą bliźniego: „Ciekawe, czy Angelina Jolie wie, że istnieje też rak mózgu… I pytanie, kiedy jej mąż wyrazi radość, że w celu wiecznego życia żona prewencyjnie dokonała amputacji mózgu?”  czytamy na Twitterze Tomasza Terlikowskiego i przyznam, że natychmiast przypomina mi się sławny cytat ze Szpitala na Peryferiach.  I już wiem,  że  gdyby głupota miała skrzydła, latałaby Pan redaktor  jak gołębica.

Zastanawiałam się też jakie motywacje kierowały panem redaktorem, dlaczego uznał, że ma prawo osądzać kogoś, kto podjął jedną z najtrudniejszych decyzji w swoim życiu, decyzję, która nikogo nie krzywdzi, a jej daje nadzieję na długie życie. I naprawdę nie znajduję nic, co bo mogło uzasadniać taką głupotę i okrucieństwo autora wpisu. Moje odczucia, na szczęście, podziela wielu internautów i trudno się dziwić, że najbardziej popularnym komentarzem pod statusem Terlikowskiego o Angelinie Jolie jest uwaga: „No pan sobie świetnie radzi bez mózgu”.

Liczę tylko na to, że Angelina Jolie nie czyta polskich mediów. I też dałam temu komentarzowi lajka.

Czytaj również
  • Remik

    Czy jadąc samochodem zapina Pan Terlikowski pasy bezpieczeństwa?
    Czy taka prewencja trąci już mała wiarą?
    Lepiej zapiąć je jak dojdzie do wypadku..
    Albo uznać że jeśli Bóg będzie chciał to przeżyjemy.

  • krzys52

    Prosze Pani, Terlikowski to religiancki swir. To osobnik z dziurami w mozgu, powyzeranymi przez jego wlasnych rodzicow, oraz kler. Nie rozumiem powodow dla ktorych media poswiecaja temu debilowi tyle uwagi.

  • http://polskiateista.pl/ Mariusz

    Terlikowski to zjawisko bardziej szkodliwe niż Rydzyk, bo głupieje dla światopoglądu, trzepiąc przy tym korzyści. Gość chce obalenia rządu RP i posadzenia na tronie jakiegoś niewidzialnego panicza. Po śmierci
    Terry Pratchetta też wykorzystał sytuację i poczęstował swoich słuchaczy stałym zestawem okołoporodowym in-vitro, aborcja prezerwatywy itp. To gość który doprowadza K.K. do schizmy

  • Jedrekn

    Pan Terlikowski przeszedł już operacje amputacji mózgu.
    Czyli można bez niego żyć.
    Tylko po co?