Miraż Morawieckiego

Drukuj

Tak zwany plan Morawieckiego po raz kolejny nie został przyjęty na posiedzeniu rządu. PiS powinien po roku zdecydować, czy on istnieje, czy tez go nie ma. Fakt, że rząd nie jest w stanie przyjąć przez rok podstawowego dokumentu dotyczącego strategii gospodarczej Polski jest, delikatnie mówiąc, kompromitujący.

To kompromitacja wicepremiera Mateusza Power Point Morawieckiego, ale przede wszystkim Premier Beaty Szydło. Wszystko wskazuje na to, że po prostu strategia nie istnieje.

Diagnozy Ministra Morawieckiego nawet opozycja uznała za słuszne, ale praktyka rządu jest odwrotna do diagnoz i postulatów . Gdy Morawiecki mówi o kryzysie demograficznym, rząd obniża wiek emerytalny. Morawiecki o oszczędzaniu na inwestycje, PIS o 500+.  Ten chaos musi zakończyć się kryzysem. Pierwsze oznaki już są. Spowolnienie gospodarcze będzie się pogłębiać . Nie ma żadnego powodu do odbicia. Żadnego, bo nie jest realizowana żadna spójna strategia gospodarcza. Nie jest realizowana bo po roku rządów nie została nawet przyjęta .

Czy ktoś tam w końcu weźmie się do pracy? Rząd gospodarczo dryfuje ku recesji.

Wicepremier Mateusz „PowerPoint” Morawiecki 25 stycznia 2016 zapowiadał: „Spodziewam się solidnych danych, mocnego wzrostu nieco powyżej 3,5% z tendencją lekko rosnącą (…) „myślę, że będzie 3,7-3,8%”.  Jest 2,8% w roku 2016. Dzisiaj na 2017 rok, rząd prognozuje wzrost powyżej 3%, bardzo solidny. Jak uczy doświadczenie 3 % w planach wicepremiera  to 2 – 2,2% w realu.

„Polska w ruinie” coraz bardziej okazuje się nie diagnozą stanu gospodarki przed wyborami, lecz programem rządu PiS na rok 2019.

Dane są surowe i oczywiste. Różnica między prognozami Morawieckiego, a najnowszymi danymi GUS to 1 pkt procentowy. Więcej niż 1/3 osiągniętego wzrostu. Czy w związku z wynikami gospodarki ogłoszonymi wczoraj przez GUS rząd PiS ma zamiar zmienić jego szefa? Bo to, że chce zmienić statystyki to już wiemy.

A może to kolejna instytucja do wygaszenia? Skoro wyroki Trybunału Konstytucyjnego się nie podobały, to go wygaszono. Konsekwentnie złe wskaźniki gospodarcze mogą być wystarczającym dowodem by wygasić GUS. Ten rząd lubi zbijać termometr w czasie gorączki.

Niezależnie jak zinterpretujemy perspektywy Polski, chyba nie ulega wątpliwościom jeden fakt, plan Morawieckiego jest tylko na razie mirażem, fatamorganą, mającą przyciągać liberalniejszy elektorat PIS. Nie ma planu, a PIS nie ma zielonego pojęcia jak zarobić pieniądze na socjalną politykę rządu. PIS nie wie, po co ma rządzić, gdy skończył rozdawać.

Nawet Premier Szydło przyznała, król jest nagi.

Czytaj również
  • Pomysłowy Dobromir

    „Ten rząd lubi zbijać termometr w czasie gorączki.”
    Heh, dobra metafora