Legionowo – symboliczna klęska PIS

Drukuj

To chyba najbardziej jednoznaczny wynik woli wyborców w historii polskiej demokracji. Nie przypominam sobie referendum, w którym 94% wyborców opowiedziałoby się tak jednoznacznie. Imponuje też frekwencja, ponad 46% legionowian chciało wypowiedzieć się w głosowaniu. Dla przypomnienia, w ostatnich wyborach prezydenckich do urn poszło tylko 2 p.p. więcej Polaków! Mamy do czynienia z prawdziwym triumfem demokracji.

Trudno się dziwić, w pogoni za władzą, PiS chce odebrać nam samorządy, zniszczyć lokalną demokrację. Mieszkańcy dają temu odpór.

Kiedy poseł Sasin ogłosił swój plan przejęcia Warszawy, zwany dla kamuflażu ustawą metropolitalną, posłowie Nowoczesnej rozjechali się do gmin podwarszawskich, żeby namówić ich władze na referenda lokalne. Tak się złożyło, że Kamila Gasiuk-Pihowicz, nasza posłanka z tego regionu wysłała mnie do Legionowa. Dlatego sukces mieszkańców Legionowa szczególnie cieszy, szczerze im gratuluję zaangażowania i determinacji. Chciałabym zaapelować do pozostałych gmin, żeby też pokazały swoją silną wolę sprzeciwu. Głos obywateli przeciw hegemonii większości parlamentarnej z PIS.
Jeszcze niedawno w zdecydowanej większości podwarszawskich gmin PiS wygrał wybory. Teraz robi wszystko, żeby kolejne przegrać. Nie tylko w Legionowie, ale we wszystkich gminach, które miała objąć słynna LexSasin, czyli sen PIS o PIS-owskiej Warszawie. Domyślam się jaki rachunek wystawiliby też warszawiacy, gdyby wojewoda nie zablokował referendum. Tak się kończy instrumentalne traktowanie mieszkańców. Tak się kończy niepohamowana, naga żądza władzy.
Metropolie to dobry pomysł na funkcjonowanie dużych miast i otaczających je gmin, ale warunkiem podstawowym jest dobrowolność takiego związku. Nie można też narzucać centralnemu miastu Prezydenta wybieranego przez sąsiednie gminy. Nie można wprowadzać prawa tylko pod doraźny sukces wyborczy, nie można łamać kręgosłupów lokalnym społecznościom, nie wolno fałszować wyników wyborów nieodpowiedzialnymi zmianami w ordynacji.
Arogancja i buta. W demokracji trzeba szanować wole wyborców. Nic o nas bez nas, chciałoby się zakrzyknąć. Ten wynik to też test dla partii rządzącej, na ile demokratycznie wyrażona wola suwerena, na którą tak często się powołuje, jest dla nich znacząca. Dzisiaj mieszkańcy Legionowa powiedzieli PiS-owi i jego propagandzie sprawdzam.
Jarosławie Kaczyński, Legionowo to tylko ostrzeżenie, taki rezultat przynosi próba gwałtu samorządów, naszych małych ojczyzn.
Polskie samorządy się budzą, Legionowo dało im przykład jak zwyciężać mają. Wytyczyło drogę, którą mogą podążyć następcy. Jeszcze wczoraj Jarosław Kaczyński nie miał z kim przegrać i twierdził, że będzie rządził dłużej niż 15 kolejnych lat. Teraz już ma. Przegra z samorządami. Przegra z ludźmi. Przegra, bo ich nie szanuje. Po prostu.

Czytaj również