Erozja demokracji

Drukuj

Kiedy opozycja krzyczała, że demokracja jest zagrożona, można to było potraktować jako zwykłe gadanie przeciwników politycznych. Potem społeczeństwo zaczęło protestować wychodząc na ulicę - wtedy mówiono, że protesty uliczne są objawem dobrze funkcjonującej demokracji. Kiedy Unia Europejska zaczęła przyglądać się polskiej demokracji, a Komisja Europejska rozpoczęła procedurę sprawdzania praworządności w Polsce, PiS wspominał o polskich donosicielach. Teraz o zagrożeniach erozją demokracji w Polsce mówią w liście otwartym senatorzy USA. Senatorowie obu opcji, przedstawiciel konserwatystów John McCain, były kandydat na prezydenta USA i dwóch demokratów Dick Durbin i Ben Cardin. Czy te słowa też zostaną zlekceważone?

PiS idzie jak walec po polskim systemie demokratycznym.

Najpierw był ruch ze strony Prezydenta, nieprzyjęcie ślubowania od trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Ruch, który może w przyszłości postawić Prezydenta Andrzeja Dudę przed Trybunałem Stanu.

Potem demokrację w swoje ręce wziął PiS i metodycznie opanowuje kolejne instytucje państwowe, a tych, których opanować nie może, stara się sparaliżować lub ograniczyć ich działanie. Bliska jest mu też idea, że dobre społeczeństwo to społeczeństwo kontrolowane, a rządzi się najlepiej centralnie.

Tak więc mamy:

  1. Ustawę (a właściwie dwie) o Trybunale Konstytucyjnym, wraz z uchwałami o unieważnieniu decyzji o wyborach sędziów i powołaniu nowych. Uchwały, których prawomocność jest żadna, osłabiły TK.  Pierwsza z ustaw okazała się prawie całkowicie niekonstytucyjna. Drugą zabezpieczono lepiej przed osądem Trybunału. Wprowadzony tryb orzekania, przewidywany skład orzekający, procedura i brak vacatio legis maja uniemożliwić działanie i kontrolę TK. Czekamy jednak na werdykt Trybunału,  który zadecydował się orzekać o konstytucyjności tej ustawy w oparciu o konstytucję. Niestety wątpię, żeby PiS uznał takie orzeczenie, a nawet je opublikował.
  2. Ustawę o Służbie cywilnej, która zmieniła SC w dyspozycyjnych urzędników PiS. Ustawa nie wymaga konkursów, bezpartyjności kandydatów przed powołaniem i odwołuje ponad tysiąc pracowników z pogwałceniem kodeksu pracy. Ustawa ta jest zapewne niekonstytucyjna, ale to mógłby orzec tylko sparaliżowany Trybunał.
  3. Ustawę o mediach, czyli skok na media publiczne. Jeśli ktoś ogląda Wiadomości, widzi, że stały się tubą PiS, podobnie jak inne programy publicystyczne. Chociaż inne nie na tę skalę. Oczywiście z obiektywizmem mediów publicznych zawsze był kłopot, ale obecne przypominają złe tradycje PRL.
  4. Ustawę o policji, zwaną inwigilacyjną, zapewne niekonstytucyjną. Ale znowu: kto to sprawdzi, jeśli TK jest sparaliżowany?
  5. Ustawę o prokuraturze, nowe stanowisko prokuratora absolutnego, czyli cała władza nad prokuraturą idzie w ręce Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Też możliwe, że ustawa niekonstytucyjna.
  6. Kontrowersyjne ruchy kadrowe. Spółki z przewaga kapitału państwowego mają nowe, niekoniecznie fachowe, ale obierane wg klucza BMW, władze. PiS mówi otwartym tekstem, że obsadza swoimi, zaufanymi ludźmi. A że ławka kadr krótka, to odnotowuje wpadkę za wpadką.
  7. Ograniczenie budżetu Rzecznika Praw Obywatelskich. Tym razem mamy do czynienia z szykanami ekonomicznymi.
  8. Szykują się zmiany w kodeksie karnym. Groźne.

Te wszystkie zmiany to erozja demokracji, tę erozję obserwują gremia wewnętrzne, a także politycy spoza Polski. Zmiany te bez wahania przeprowadza 234 posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy  nawet nie udają, że mają coś wspólnego z nazwą swojej partii. Co więcej, władze PiS liczą też, że społeczeństwo, przekupione programem 500+ i dalszymi obietnicami rządzących (leki dla seniorów, wiek emerytalny), przymknie na te działania oczy.

Ale czy UE i Świat przymkną oczy, czy też potraktują Polskę jako kraj niedemokratyczny? Co powie Komisja Wenecka, która bada nie tylko ustawy i uchwały związane z Trybunałem Konstytucyjnym, ale też  ustawę policyjną? Czekamy na opinię.

Tylko mam wątpliwości czy opinia Komisji Weneckiej nie pozostanie tylko opinią, która nikogo do niczego nie zobowiązuje. Czy PiS zechce się cofnąć? Wątpię.

Hasło PiS dla Polaków jest stałe: Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało. Gdy dotyczy ono sportu, możemy czuć się bezpiecznie, ale nie gdy dotyczy praworządności. Bo demokrację i zaufanie trudniej odbudować niż potencjał sportowy. A z historii wiemy, że skutki erozji demokracji bywają groźne. 

Czytaj również
  • Sauelios

    Erozja demokracji? Całe szczęście, częściowo zwijają tę paskudną fasadę prylu-bis. Mam nadzieję, że znajdą w sobie na tyle siły i wytrzymałości, by zamknąć kilku wielkich przestępców do paki, a kandydatów jest wielu. Przynajmniej robią to otwarcie, bez mordowania rodaków przez ubeckich siepaczy jak w Stanach Zjednoczonych Ameryki w roku 2001 i we Francji w roku 2015. USA stały się państwem policyjnym, a we Francji obowiązuje stan wyjątkowy, który najprawdopodobniej nie zostanie nigdy odwołany. Zresztą, w Polsce demokracja skończyła się, gdy prezydent, inni politycy, generałowie, biskupi, prezesi NBP i IPN oraz inni zostali zamordowani w inscenizacji warszawsko-smoleńskiej.

  • Shigella deShige

    Punkt szósty – absolutnie nie uważam, że jest dobrze, ale zarząd spółek skarbu państwa (a potem spółek zależnych od ssp) zmien. ia się z dojściem do żłobu innej opcji