Dlaczego powinniśmy przyjąć uchodźców?

Drukuj

Wyobraźmy sobie taką sytuację, mamy kolegę, który wielokrotnie prosił nas o drobne pożyczki, takie do pierwszego, aż pewnego dnia zaczął lepiej zarabiać, a nam zabrakło. Prosimy go o 100 zł, a on odpowiada nam „ Stary, mam taki zwyczaj, że nikomu nie pożyczam, bo z tego są sama kłopoty”. Co myślimy o naszym znajomym?

Polska i Polacy obecnie zastanawiają się, czy nie zachować się jak ten nasz kolega, któremu wzrosła stopa życiowa.

Przez wiele wieków, to Polacy bywali uchodźcami. Za zaborów uciekali m.in. do Francji, w czasie wojny Iran przyjął 116 tys. Polaków, a za czasów PRL gościnne okazały się Szwecja czy Niemcy. Bywaliśmy też w historii migrantami uciekającymi przed biedą. Obecnie wielu Polaków korzysta z otwartych granic i żyje w innych państwach UE już nie, jako uchodźcy, ale imigranci, korzystając z większości miejscowych przywilejów. Równocześnie nie chcemy przyjąć 3000 uchodźców z krajów objętych konfliktami zbrojnymi, których życie jest zagrożone. Czy nam wypada?

Musimy też pamiętać, że obowiązuje nas solidarność wobec innych krajów UE. Ta solidarność, która pozwala nam obecnie pokonywać zaległości w infrastrukturze ze środków spójnościowych, wymaga od nas pomocy w sytuacjach trudnych dla innych członków Unii. Jeżeli spojrzymy też na statystyki dotyczące problemów Polski z uchodźcami, to widać, że są to sprawy całkiem marginalne. W Polsce mamy 0,28 uchodźcy na 1000 mieszkańców, za to na Malcie, położonej blisko Afryki jest ich aż 4,98!  I jako członek UE powinniśmy trochę pomóc krajom mającym, nie ze swojej winy, kłopot z liczbą uchodźców. Pytanie brzmi: czy Polska ma bazę na przyjęcie większej liczby uchodźców, bo dotychczas osoby czekające na rozstrzygnięcie ich sytuacji bardzo narzekały na warunki pobytu.

W ramach Instytutu Tolerancji biorę udział w projekcie LUTA (Learn-Understand-Trust-Act) dotyczącym asymilacji uchodźców w UE (Civil Education on Asylum Policy in Europe). Moim zadaniem w projekcie było m.in. przygotowanie raportu dotyczącego praw uchodźców w Polsce. I o ile prawo polskie dobrze zabezpiecza prawa osób składających wniosek o przyznanie azylu, o tyle praktyka wskazuje, że taki status w Polsce bardzo trudno uzyskać, trudniej niż w innych krajach UE. W Polsce tylko 16% starających się dostaje taki status, a 80% tych co im się uda ucieka natychmiast z Polski do bogatszych krajów. Pamiętajmy równocześnie, że każda osoba przybywająca z terenu Turcji i Libanu, zgodnie z prawem, nie jest uchodźcą, bo przybywa z tzw. „bezpiecznego” kraju. Czyli zapewne niewielu z przyjętych uchodźców zostanie w Polsce na zawsze.

Najwyższy czas pomyśleć o ogólnoeuropejskiej polityce dotyczącej uchodźców. Pierwszym krokiem powinna być pomoc krajom takim jak Turcja czy Liban, w których obozach obecnie przebywa ponad 3 mln uchodźców. Kolejnym uszczelnienie granic i zapobieganie tragediom na morzu Śródziemnym. W tym roku zginęło tam już 2,5 tys.ludzi!

Ważne jest też perspektywiczne spojrzenie na dzisiejszy problem uchodźców. Jesteśmy krajem, którego gospodarka goni gospodarki starych krajów UE. Za kilkanaście lat (może dwadzieścia pare) staniemy się krajem atrakcyjnym dla imigrantów również z przyczyn ekonomicznych. Może warto wykorzystać obecną sytuację do dyskusji nad polskim modelem asymilacji? Może warto uczyć się na przykładach innych krajów, w których asymilacja przebiega lepiej (tak jak w Kanadzie) lub gorzej, bo np. tworzą się getta? Może warto spojrzeć na niepokojący przykład Szwecji, która, mając państwo opiekuńcze, stała się mekką imigrantów i uchodźców i ma problem z nadmiarem uchodźców (4,63 uchodźców na 1000 mieszkańców, mimo położenia z dala od Afryki i Azji)? Co ciekawe, Szwedzi mają realny kłopot z późniejszą asymilacją przybyszów, czego efektem są np. problemy imigrantów ze znalezieniem pracy, mimo odpowiedniego wykształcenia. Polska musi wybrać, taki model, który będzie połączeniem idei solidarności międzyludzkiej i możliwości oraz potrzeb naszego kraju. Szczególnie, że dla nas naturalnym kierunkiem napływu migrantów są kraje zza wschodniej granicy bliższe nam językowo i kulturowo. Szkoda, że rządy w żaden sposób nie przygotowały się na problem uchodźców, mimo, że widząc, co się dzieje na Świecie powinny dawno to zrobić.

Może rozmawiając teraz o imigrantach i uchodźcach, unikniemy w przyszłości błędów?

Pamiętajmy też, że czasem warto być lojalnym, czasem warto zachować się porządnie, a czasem trzeba pomóc ludziom, którym grozi śmierć w ich kraju. W ostatecznym rachunku, wszystkim nam łatwiej będzie spojrzeć w lustro.

 

Artykuł ten powstał w ramach projektu LUTA. Projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Projekt lub publikacja odzwierciedlają jedynie stanowisko ich autora i Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za umieszczoną w nich zawartość merytoryczną.

 

Czytaj również
  • Sauelios

    Serio? A jakie lustra wiszą w Instytucie Tolerancji – w miarę dobre czy krzywe? Honorowym członkiem Instytutu Tolerancji był Leszek Kołakowski, nie? No to niech pani sobie dobrze zapamięta, podkreślam, dobrze, że Leszek Kołakowski jako enkawudzista jeździł z naganem w łapie tuż po drugiej wojnie światowej, po „wyzwoleniu” Polski od Niemców, na enkawudowskie rejzy, czyli wyprawy, których celem było mordowanie niewinnych Polaków sprzeciwiających się bolszewizacji kraju. Taki był patron Tolerancji. Dzięki więc za takiego patrona i za takie podejście do sprawy haniebnego wciskania Polsce muzułmanów, którzy będą stanowić wyłącznie kłopoty, że nie wspomnę o służalczej roli „polskich dyplomatów” w tej sprawie.

  • MatmaN

    Jasne, lepiej się kisić samemu w Polskim sosie wewnętrznej politycznej wojenki, a na świat zewnętrzny się wypiąć. Nam Polakom nikt nie pomógł przeca, to czemu my byśmy mieli? Może dlatego, że potrzeba? Z ludzkiej potrzeby? Jakiejś empatii takiej, troski jakiejś? Czy wszystko musi być podszyte polityką i Kołakowskim z pistoletem? A tych 3 tysięcy to Pan nie wyłapiesz choćbyś na nich polował. I tak właśnie zmieni się Polska po ich przyjeździe- ze nikt nawet nie zauważy. Więc na koń i za szabelkę i za czystą rasowo Polskę, taką bez muzułmańskich kłopotów.
    Ileż byłoby lepiej, gdyby ktoś ich tutaj sprowadził bez tej całej medialnej nagonki, nikt by nie zauważył i żylibyśmy jak gdyby nigdy nic. Tymczasem robi się z tego problem zastępczy, który nawet problemem nie jest. Ale to, że tego typu sprawami odwraca się nasz wzrok od spraw, może nie tyle ważniejszych, co istotniejszych dla życia przeciętnego Polaka, to już niestety inna kwestia. Tymczasem życzę spokojności i spokojnego wieczoru. Wszystkim. :)

  • Megera

    Taki już nasz naród – zaściankowy, pozbawiony empatii, nieprzyzwyczajony do samodzielnego myślenia. Podchwycą coś z telewizroni i podają dalej jako prawdę objawioną. Czemu się tu dziwić? Przecież my nawet we własnym kraju nie mamy prawa się spokojnie przenosić z miejsca na miejsce. Zaraz jest, że słoik, pasożyt, pracę i mieszkania zabiera rodowitym mieszkańcom. We własnym kraju tłuczemy się, czyja prawda jest prawdziwsza, czyj bóg ważniejszy albo czy w ogóle jakiś jest. A tu nagle jakieś dziwolągi zza morza mają przybyć. A oni mają innego boga, inny jezyk, inne obyczaje. My nie znamy, my w telewizroni widzieli tylko. A tam pokazywali jak tamci strzelają, to pewnie do nas też strzelać będą. Może się nauczą po naszemu mówić, to wtedy pracę nam zabiorą, której my i tak nie chcemy, bo za 1500 zł to nam się nie opłaca z kanapy dupska ruszyć. Nieważne, że ci obcy mają krew taką samą jak my, która tak samo jak nasza wsiąka w ziemię. Tylko tamta ziemia jest daleko, nie widzimy jej, więc to nie nasz problem.

  • Daniel Anonimowski

    3 Tysiące to dopiero początek ( pierw mówiono o dwóch). Niech Pani nie porównuje osiedlania się ludzi z jednego kręgu cywilizacyjnego do obcych nam kulturowo muzułmanów. Widać, że tym razem Polacy są mądrzejsi przed szkodą która dotyka kraje Europy Zachodniej. Czas skończyć z bajdurzeniem o asymilacji tych ludzi, zapraszam Panią do jakiejkolwiek dzielnicy zamieszkiwanej przez większość muzułmańską na zachodzie lub północy Europy i przekona się Pani jak się asymilują ci ludzie. Tekst idiotyczny człowieka który chyba nigdy nie żył „multikulturalnym” społeczeństwie Europy Zachodniej. Ten system się nie sprawdza, inne kraje powoli się z tego już wycofują vide Dania. Naszym największym skarbem jest homogeniczność naszego społeczeństwa i tak powinno zostać.

    • http://slwstr.net/ slwstr

      „Niech Pani nie porównuje osiedlania się ludzi z jednego kręgu cywilizacyjnego do obcych nam kulturowo muzułmanów. Widać, że tym razem Polacy są mądrzejsi przed szkodą która dotyka kraje Europy Zachodniej”

      Przecież Polacy są bardziej obcy kulturowo białym Francuzom, niż ich muzułmanie.

      To jest zdumiewające że naród seksistowskich, homofobicznych rasistów uroił sobie, że jest w jednym kręgu kulturowym z zachodnimi zlaicyzowanymi społeczeństwami.