Czekam tylko na poważne propozycje – szukająca trzeciej drogi

Drukuj

Minęły kolejne wybory, w których politycy próbują nas ustawiać na rozdrożu: w prawo bagno, w lewo pustynia. Kolejny raz wybieramy mniejsze i większe zło. Daliśmy się wmanewrować w wybór bez wyboru. Dla mnie, człowieka postrzegającego się jako liberał, od dawna nie ma oferty na tej scenie politycznej. Scenie, która od 2005 roku jest zasadniczo zabetonowana PO i PIS i tylko przemykają przez nią lub tkwią z przyzwyczajenia małe wyjątki jak Samobrona, LPR, TR, SLD czy związek zawodowy rolników - PSL.

PO i PIS różnią się od siebie głównie retoryką, nie praktyką. Może PO nie jest zafiksowane na katastrofę smoleńską, może PIS bardziej szuka w każdym z nas potencjalnego złodzieja, ale czy za rządów PO czuliście się w np. urzędach jak klient, a nie petent i złodziej? Przedsiębiorcy czują się jak potencjalni przestępcy gubiący się w dżungli przepisów podatkowych, jak dojne krowy w ZUS.  Ja, jako naukowiec, od trzech lat przeżywam gehennę składania raportów w grancie, gdzie pani z NCN żyje z wyszukiwania uchybień. I mimo włożonej staranności, jeszcze ani razu nie udało nam się zrobić tego bez poprawek! O raporcie końcowym nawet boję się myśleć. Mieliśmy mieć mniejszą biurokrację mamy większą, mniejsze podatki, a wiecie jak jest. Państwo jest coraz droższe. Nikt nie dba o finanse publiczne i wysokość długu zostawionego dla przyszłych pokoleń, żyjemy chwilą.

Patrzę na decyzje dotyczące moich wolności osobistych, przeżywam kolejne próby całkowitego zakazu aborcji, wahania w sprawie konwencji antyprzemocowej, długie dyskusje o in vitro i liczbie zarodków, kolejny raz w sejmie ustawa o związkach partnerskich przepadła na początku drogi, bo PIS było przeciw, a PO za, a nawet przeciw, gdyż w sprawach światopoglądowych nie ma dyscypliny. Ponadto, jak zauważyła jedna z posłanek PO – przecież geje głosowali na Dudę. Religia dalej w szkole jest w środku lekcji, a ocena z niej decyduje o świadectwie z czerwonym paskiem. I nawet nasza inicjatywa Świecka Szkoła ma małe szanse na sukces, bo miejsce inicjatyw obywatelskich jest wg PO w niszczarce.

PO straszy nas PIS, a PIS próbuje PO.

A ja się nie boję! Mam dość, opuszczam cykl leminga i wybieram trzecią drogę.

Jaką? Jeszcze nie wiem, może okaże się, że pierwszy raz nie pójdę na wybory.

Postanowiłam jednak: dość alternatywy PO lub PIS, w najbliższych wyborach nie głosuje na POPIS!

Czytaj również
  • Paweł

    Polecam spradwdzenie Stowarzyszenia Sypatyków Demokracji Bezpośrdeniej, a głównie Systemu Dliberacyjno-Decyzyjnego (SDD).

  • Mariusz Wójtowicz

    A ja polecam się zastanowić nad tym, że mamy system wymyślony ponad 2 tysiące lat temu. Ukonstytuowany powiedzmy od rewolucji amerykańskiej a narzędzia XIX wieczne. Po prostu coś tu jest nie tak. Jedyne wyjście to sięgnąć po nowe technologie i trafić do młodego pokolenia. Acha i nie można go dzielić na lewicę i prawicę teraz to jest sztuczne ( wygodne dla partii politycznych bo pozwala na łatwe manipulowanie) teraz wszystko dzieje się teraz, już, zaraz. Jest akcja to jestem lewicowy inna jestem prawicowy. I jeszcze jedno ruch oddolny na bazie stowarzyszeń, ruchów miejskich itp. zrobi swoje ale nie trafi go 85% ludzi. Jak resztę zmobilizować? Trudne ale możliwe. I nie myślę o osobowościach medialnych, piosenkarzach, kościele, politykach czy to z lewej, prawej, centrum.

    Na stałe nie dadzą się zwerbować…to jest teraz pewne. W okół celów i akcji już tak. Narzędzia? Jak to zrobić? Cóż…potrzebna jest ekipa( socjologów, politologów, prawników i jaszcze kilku grup i mamy ich. Wiem jak;)